Paulina i Marcin

Paulina i Marcin to para jak z obrazka. Ona piękna kobieta z czarującym spojrzeniem i długimi, rudymi włosami. On elegancki i szarmancki brunet o niesamowitej prezencji. Ich wyczekany dzień rozpoczynaliśmy w domu rodzinnym Panny Młodej. Paulina piękniała z minuty na minutę, a ja chwytałem wszystkie szczegóły. Na wieszaku wisiała delikatna, wykończona koronką suknia ślubna. Zjawiskowa, w pięknym szampańskim kolorze i z długim, długim trenem. Idealnie do niej pasowała. Ceremonia przebiegła dość szybko i zgodnie z planem. Młodzi ślubowali sobie miłość w obecności najbliższych. To niezwykle wzniosła chwila, w której dwoje zakochanych staje się szczęśliwym małżeństwem. Przyjęcie odbyło się w domu weselnym ‚Alfa’. To budynek z duszą i nienagannym klimatem. Zaproszeni goście zajmowali się sobą, tańczyli, pili, śpiewali i rozmawiali do upadłego. To napewno jedna z takich imprez, którą każdy będzie pamiętać na długo. Mam nadzieję, że ten reportaż ułatwi powrót do wspomnień.
Opuszczając Paulinę i Marcina czułem, że to był niepowtarzalny dzień, pełen miłości, radości i wzruszeń.
Sesja ślubna wykonana była na Słowacji. Stworzyliśmy wyjątkowy materiał, z czterema porami roku. Wiatr, słońce, deszcz, chmury, ciepło, zimno….. Pani Młoda jak gwiazda Hollywood. Zdjęcia jak z filmu. Rozwiane włosy, tren, welon, makijaż. Musieliśmy nieźle kombinować, aby wykonać ciekawe ujęcia. W tej całej przygodzie najważniejszy jest przyjemnie spędzony czas. A o to czasem trudno, kiedy raz jest za gorąco, a sekundę później można by ubrać kombinezon, czapkę i szalik. Mimo wszystko uważam, że to jeden z ciekawszych plenerów, jakie udało mi się wykonać. Przekonajcie się sami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *