„…i gdzie ten śnieg?”

 

Zima to czas w którym mało osób decyduje się na ślub. Mimo wszystko ma on swój urok. Klimat jest inny i to sprawia ,że warto przełamać schematy i zdecydować się właśnie na taki termin.
Jeżeli jeszcze do tego lubicie spotkania rodzinne w święta Bożego Narodzenia to jest to idealny moment żeby spędzić je właśnie w tym gronie, bardzo dużym gronie…
Bo kiedy będzie następna okazja spędzić święta z ponad setką osób z rodziny? 😉

Tym razem zima nie zaskoczyła drogowców. Śniegu praktycznie nie było więc spokojnie podążałem do celu prowadzony przez Wujka Google.
Na nieszczęście on też potrafi się czasem pomylić. Jeszcze tylko podjazd pod górę i jest. Obok domu stoi samochód z napisem „Nowożeńcy”. To tutaj.
Przywitany przez Ojca Pana młodego pokonuje 17 schodów do drzwi wejściowych.

– Cześć Łukasz!
– Cześć Łukasz!
– to zaczynamy?
-tak, zaczynamy 😉

Jest 26 grudnia,
godzina 13:22

Zapraszam…