Aleksandra i Marcin

Kiedy poznaliśmy się z Olą to nikt nas nie przypuszczał że będę uczestniczył w jednym z najważniejszym dla niej dniu. Tak się jednak stało i 16. czerwca o godzinie 10:32 zaczęliśmy realizować reportaż ślubny. Na samym początku nic nie wskazywało że będzie to jedno z najlepszych wesel na jakich byłem. Niesamowici ludzie, niesamowite wesele na którym były łzy szczęścia, radość, mnóstwo pozytywnych emocji i doskonałą zabawa.
Zapraszam do oglądania